niedziela, 21 listopada 2010

Tęsknić za czymś czego nigdy nie było...

Ból serce rozdziera na cząstki drobne jak krople wody,
Nie zrozumiesz póki sam nie zaczniesz kochać.
Na to gorące uczucie nie ma żadnej skutecznej ochłody
siadam więc, piszę i zaczynam szlochać.

Nikt zrozumieć tego nie jest w stanie
co poeta czuje, gdy dusza poza jego ciałem
tęskniąc do niej zadaje sobie pytanie...
Jakimże głupim byłem, że nadzieje miałem


Choć bardzo dobrze znam siebie samego,
nie wiem co dalej sie stanie, co życie przyniesie
czy kiedyś dotknę kwiatu owego
i czy popłynę z nim po miłości bezkresie.

A jeśli synonimem miłości jest cierpienie?
Nie chce tak żyć, nie po to zostałem narodzony
Dlaczego to ja nosze na swych plecach takie brzemie?
Ten ból chyba tylko śmiercią może być złagodzony.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz